"To zagrożenie dla całego Bałtyku". Ekolodzy biją na alarm
Budowa elektrowni jądrowej może być zagrożeniem dla polskiego morza - ostrzegają stowarzyszenia Eko-Unia i SOS Dla Bałtyku. W ich opinii chłodzenie reaktorów wodą morską będzie sprzyjało sinicom, które mogą sparaliżować branżę turystyczną w tym rejonie. Odpowiedzialna za budowę elektrowni spółka uspokaja, że ten aspekt był poddany analizom i zagrożenia nie ma.
- Ta elektrownia ma być chłodzona wodą z Bałtyku - mówi prezes Eko Unii Radosław Gawlik. - Polega to na tym, że w każdej sekundzie będzie zasysane pompami z Bałtyku 150 metrów sześciennych wody na sekundę, po ochłodzeniu elektrowni woda wróci do Bałtyku. Dobowo to czyni 5400 pociągów po 40 ton – obrazowo przelicza działacz. - Czyli to są gigantyczne ilości. Ta wyspa ciepła, która powstanie, będzie miała wpływ na ekosystem Bałtyku w postaci groźby rozmnożenia sinic. A to może się przyczynić do tego, że plaże morskie będą zamknięte, czyli może to uderzyć w turystykę - ostrzega.
Nie będzie "szerszych zmian" w wodach Bałtyku
Przeciwni takim tezom są budowniczowie obiektu. Zapewniają, że zarówno ta, jak i inne kwestie środowiskowe, były poddane drobiazgowym analizom. - Wpływ zmian termicznych wywołanych zrzutem podgrzanej wody z elektrowni jądrowej do Morza Bałtyckiego był przedmiotem modelowania - wyjaśnia Marcin Skolimowski ze spółki Polskie Elektrownie Jądrowe.
- Działalność elektrowni jądrowej w lokalizacji Lubiatowo-Kopalino nie doprowadzi do szerszych zmian w wodach Bałtyku - zapewnia i dodaje, że kwestia sinic także była badana - Zgodnie z wynikami badań i analiz zamieszczonych w raporcie środowiskowym oraz jego szczegółowych wyjaśnieniach, elektrownia jądrowa nie zwiększy prawdopodobieństwa wystąpienia zakwitów sinic - podkreśla.
Każdy ma swoją opinię
Stowarzyszenie Eko Unia powoływała się na opinie profesorów z Instytutu Oceanologii Polskiej Akademii Nauk, którzy ostrzegali przed poważnym ryzykiem dla ekosystemu. Mimo to, GDOŚ - opierając się na kontropiniach przedstawionych przez Polskie Elektrownie Jądrowe - odrzuciła te zastrzeżenia i wydała ostateczną decyzję środowiskową. - Pozwolenia środowiskowe to też polityka. Rząd powinien zmienić technologię i zamknąć obieg chłodzenia – mówi twardo Gawlik. - Jeśli nałożyć to na ocieplenie klimatu i morza, będzie więcej sinic i większe zagrożenie dla tworzenia stref beztlenowych. To zagrożenie dla całego ekosystemu Bałtyku i turystyki na polskim wybrzeżu, która nie toleruje zakwitów sinic - dodaje aktywista.
Kiedy budowa?
Według oficjalnego harmonogramu prace przygotowawcze i kompletowanie dokumentów mają zająć jeszcze trzy lata. Wtedy to ruszy zasadnicza część budowy elektrowni jądrowej na Pomorzu. Pierwszy blok ma być gotowy w 2026, dokończenie całości zaplanowane jest na rok 2038.
Paweł Radzewicz / TOK FM