Polsko-francuski sojusz na trudne czasy
Francuscy żołnierze wezmą latem udział w ćwiczeniach wojskowych w Polsce. O wspólnych manewrach nuklearnych prezydent Emmanuel Macron rozmawiał z premierem Donaldem Tuskiem podczas zeszłotygodniowej wizyty w Gdańsku. Portal Politico informował, że ćwiczenia odbędą się w ramach starań o objęcie sojuszników francuskim parasolem nuklearnym.
spinner.loading
spinner.loading
Francuski parasol nuklearny nad Polską
Na początku marca Macron ogłosił, że gotowość udziału w zaproponowanym przez Paryż systemie odstraszania nuklearnego wyraziło łącznie osiem państw. Oprócz Polski, która nie jest objęta natowską inicjatywą Nuclear Sharing, są to: Belgia, Dania, Grecja, Holandia, Niemcy, Szwecja oraz Wielka Brytania.
Po brexicie Paryż to jedyna stolica UE posiadające własną broń atomową. Francja jest czwartym krajem na świecie pod względem wielkości arsenału – dysponuje około 290 głowicami.
Wirtualna Polska przekazała, że francuskie głowice nie będą na stałe składowane na terenie Polski. Mają pojawiać się okresowo, podwieszone pod myśliwce Rafale. Źródło portalu twierdzi, że parasol nuklearny w tym kształcie będzie funkcjonował poza natowską biurokracją, co ma znacznie przyspieszyć reakcję w przypadku zagrożenia. Decyzję o użyciu broni atomowej ma podejmować wyłącznie prezydent Francji.
Podczas zbliżających się ćwiczeń – jak donosi WP - polscy piloci będą zajmować się dalekim zwiadem, rozpoznaniem celów oraz uderzeniami z użyciem broni konwencjonalnej. Z kolei Francuzi mają symulować użycie głowic nuklearnych przeciwko celom w Rosji i Białorusi. To odpowiedź na coraz bardziej agresywne działania Moskwy, która w zeszłym roku rozpoczęła składowanie broni atomowej na terytorium Białorusi.
– Wydaje się to być kolejnym dowodem na skłonność Europy do militaryzacji i nuklearyzacji – krytykował polsko-francuskie manewry rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow. – To nie sprzyja stabilności i przewidywalności w Europie.
Zacieśnianie relacji polsko-francuskich
Europa jest coraz bardziej zagrożona ze strony Rosji i w coraz mniejszym stopniu może liczyć na Stany Zjednoczone. Prezydent Donald Trump groził Danii odebraniem Grenlandii, a ostatnio amerykańska administracja otwarcie mówiła o możliwości wyjścia z NATO. W związku z odwracaniem się USA od Europy prounijny rząd Tuska stara się pogłębiać współpracę z innymi członkami wspólnoty.
W maju zeszłego roku w Nancy podpisano traktat o wzmocnionej współpracy i przyjaźni między Polską a Francją. Zapowiedziano pogłębienie współpracy m.in. w dziedzinie obronności.
W zeszłym tygodniu prezydent Macron odwiedził Gdańsk, by uczestniczyć w szczycie z okazji Dnia Przyjaźni Polsko-Francuskiej. Podczas wspólnej konferencji prasowej szef polskiego rządu podkreślił, że Warszawa – podobnie jak Paryż – nie ma złudzeń co do tego, że „świat się zmienił i Europa potrzebuje maksymalnej jedności w tych trudnych czasach”.
W zamian za francuski parasol nuklearny – twierdzi Wirtualna Polska – Macron ma oczekiwać wejścia francuskiego koncernu EDF do projektu drugiej dużej elektrowni atomowej nad Wisłą oraz zwiększenia zakupów zbrojeniowych przez polskie wojsko we francuskich firmach. Premier Tusk potwierdził, że EDF jest jednym z oferentów, zaznaczając, że partnerem zostanie ten, kto przedstawi najatrakcyjniejszą ofertę.
– Kraje takie jak Polska są niesłychanie ważnym partnerem dla Francji i to w wielu dziedzinach, od budowy elektrowni jądrowych po sprzedaż broni – mówił w TOK FM dr Jarosław Kuisz z Uniwersytetu Warszawskiego. – To bardzo ważny moment, w którym Francja zauważyła, że bardzo się wzbogaciliśmy przez ostatnie 35 lat i warto z nami robić interesy – podkreślił dr Kuisz.