Polska prawica podsyca antyukraińskie nastroje

Polska prawica podsyca nastroje antyukraińskie, ale nie uważa, by ponosiła odpowiedzialność za ostatnie ataki na Ukraińców. Równocześnie w Prawie i Sprawiedliwości – największej partii opozycyjnej nad Wisłą – narasta konflikt dotyczący podejścia do dalszego wsparcia dla Kijowa. Wcześniej prawicowy PiS jednoznacznie opowiadał się za pomocą dla Ukrainy i jako partia rządząca znacząco wspierał ją po rosyjskiej napaści.

spinner.loading

spinner.loading

Incydent w Bielsku-Białej

W niedzielę w Bielsku-Białej na południu Polski ukraińskie nastolatki zostały zaatakowane słownie w autobusie miejskim. Sprawca został zatrzymany dzień później przez policję. Usłyszał zarzuty znieważenia trzech Ukrainek, w tym dwóch jedenastolatek, oraz naruszenia nietykalności cielesnej jednej z nich. Był to kolejny w ostatnim czasie antyukraiński incydent w Polsce.

Atak został potępiony przez Prawo i Sprawiedliwość. „Każda forma przemocy i agresji, zarówno fizyczna, jak i słowna, zwłaszcza wobec słabszych, w tym dzieci, powinna być jednoznacznie potępiona, a sprawcy pociągnięci do odpowiedzialności” – napisał Rafał Bochenek w mediach społecznościowych. Równocześnie oskarżył koalicję rządzącą o cyniczne wykorzystywanie sytuacji z Bielska-Białej.

Z kolei rządzący oskarżają PiS o stosowanie antyukraińskiej narracji wynikającej z politycznej kalkulacji. Wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz uważa, że dla PiS ważniejsze od bezpieczeństwa Polski jest rywalizowanie o elektorat z Grzegorzem Braunem, liderem ultraprawicowej Korony Polskiej. Politycy tego ugrupowania twierdzą, że agresor z Bielska-Białej dał się sprowokować i wzywają do deportowania Ukraińców. Antyukraińskie głosy słychać także wśród polityków skrajnie prawicowej Konfederacji, choć jeden z jej liderów, Krzysztof Bosak, potępił napaść w Bielsku-Białej i wezwał, by reagować w podobnych sytuacjach.

Według sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski Korona Polska ma 10-procentowe poparcie, a Konfederacja – niemal 16-procentowe. Łącznie ugrupowania skrajnie prawicowe cieszą się większym poparciem niż PiS, na które chce głosować 23 procent ankietowanych. W badaniu z niemal 29-procentowym wynikiem prowadzi rządząca centroprawicowa Koalicja Obywatelska.

Spór w PiS

Podejście do Ukrainy wywołuje coraz większe napięcia w samym PiS-ie. Przemysław Czarnek, kandydat tej partii na premiera, stwierdził, że Polska powinna wykorzystać swoją pozycję w Unii Europejskiej i NATO, aby wymusić na Ukrainie zmianę polityki wobec Warszawy. Czarnek opowiedział się za wstrzymaniem finansowania uzbrojenia dla Ukrainy oraz jej odbudowy.

W ten sposób kandydat PiS na premiera chciałby zmusić Ukrainę do – tu cytat – „wejścia na ścieżkę wartości proludzkich”. Chodzi o wycofanie decyzji prezydenta Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z jednostek wojskowych imienia „Bohaterów UPA”. Decyzja ta doprowadziła do kryzysu w relacjach na linii Warszawa–Kijów. Ukraińska Powstańcza Armia była podczas II wojny światowej odpowiedzialna za masowe zbrodnie na polskiej ludności.

Czarnka skrytykował prezes PiS Jarosław Kaczyński. „Prawo i Sprawiedliwość stoi i zawsze stało na stanowisku, iż pomoc militarna, realizowana także przez UE na rzecz Ukrainy, jest bezwzględnie potrzebna. To kluczowa sprawa z punktu widzenia polskiej racji stanu i naszego bezpieczeństwa. Sprawa wypowiedzi pana Przemysława Czarnka zostanie wyjaśniona przez kierownictwo partii” – przekazał Kaczyński. Po drugiej stronie sporu dotyczącego strategii wobec Ukrainy znajduje się także były premier Mateusz Morawiecki.

Antyukraińskie nastroje w Polsce narastają od dłuższego czasu. Coraz mniej Polaków opowiada się za dalszym wsparciem dla Kijowa. Nastroje te podsyca również rosyjska propaganda. Polska jest drugim krajem w Europie pod względem liczby ukraińskich uchodźców. Schronienie znalazło w niej prawie milion Ukraińców. Wyprzedzają ją jedynie Niemcy. Dorośli mężczyźni stanowią mniej niż 30 procent ukraińskich uchodźców.