Nawrocki uderza w społeczność LGBT+
Prawicowy prezydent Polski Karol Nawrocki zawetował ustawę o statusie osoby najbliższej. Decyzję głowy państwa negatywnie oceniają przedstawiciele koalicji rządzącej oraz aktywiści. Według premiera Donalda Tuska weto Nawrockiego jest wyrazem pogardy wobec ludzi oraz ich prawa do szczęścia i normalnego życia.
spinner.loading
spinner.loading
Zachowawczy projekt
Ustawa o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu zakładała, że dwie pełnoletnie osoby mogłyby zawrzeć przed notariuszem umowę regulującą między innymi takie kwestie jak wspólność majątkowa, prawo do mieszkania, dostęp do informacji o stanie zdrowia czy sprawy związane z pochówkiem.
Projekt był efektem kompromisu między różnymi ugrupowaniami koalicji rządzącej. Oprócz centroprawicowej Koalicji Obywatelskiej tworzą ją także konserwatywne Polskie Stronnictwo Ludowe oraz postępowa Nowa Lewica. PSL blokowało bardziej przełomowe rozwiązania.
Premier krytykuje prezydenckie weto
Mimo zachowawczego charakteru projektu Kancelaria Prezydenta zapowiadała jego zawetowanie. Według Nawrockiego wprowadzenie ustawy o statusie osoby najbliższej doprowadziłoby do osłabienia szczególnego statusu małżeństwa. Prezydent twierdzi, że małżeństwo, rozumiane jako związek kobiety i mężczyzny, znajduje się pod ochroną i opieką państwa. Jak uważa, propozycja rządu nie była jedynie regulacją techniczną.
– Jestem bardzo zły, bo to było minimum, absolutne minimum, na które wszyscy pracowaliśmy – krytykował decyzję głowy państwa premier Donald Tusk. – Jeśli prezydent Nawrocki uważa, że jest to z jakiegoś powodu niedopuszczalne, to trudno sobie wyobrazić, aby jakakolwiek inna wersja znalazła akceptację prawej strony i prezydenta Nawrockiego – mówił szef polskiego rządu.
Tusk zauważył, że ustawa nie miała charakteru radykalnego ani ideologicznego. Podkreślił, że rząd chciał zrobić zaledwie jeden krok naprzód, a celem ustawy było ułatwienie codziennego życia osobom pozostającym w związkach nieformalnych – zarówno jednopłciowych, jak i różnopłciowych.
Sytuacja osób LGBT+ w Polsce
Aktywiści nie są zaskoczeni decyzją prezydenta. Stowarzyszenie Miłość Nie Wyklucza podkreśla, że świat poszedł naprzód, dlatego po prezydenckim wecie należy „wywrócić stół” i walczyć o równość małżeńską wraz z prawem do adopcji dzieci. „Choć ustawowa ścieżka zmiany jest zamknięta, walka o małżeństwa trwa cały czas w urzędach i sądach” – zaznacza organizacja.
25 listopada 2025 roku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że odmowa uznania małżeństwa dwojga obywateli UE tej samej płci, legalnie zawartego w innym państwie członkowskim, stanowi naruszenie prawa unijnego. W maju tego roku w Warszawie dokonano pierwszej transkrypcji aktu małżeństwa jednopłciowego.
W sondażu agencji SW Research, przeprowadzonym dla Kampanii Przeciw Homofobii, prawie połowa respondentów stwierdziła, że prezydent Karol Nawrocki powinien podpisać ustawę o statusie osoby najbliższej. Przeciwnego zdania było 14 proc. badanych. Niemal jedna czwarta Polaków nie słyszała o projekcie.
Według raportu ILGA-Europe „Annual Review 2026” sytuacja osób LGBT+ w Polsce, mimo niewielkich postępów, pozostaje bardzo trudna. KPH przypomina, że nad Wisłą wciąż nie uznaje się związków osób tej samej płci ani w formie małżeństw, ani związków partnerskich. Oznacza to, że osoby te nie mają dostępu do podstawowych praw rodzinnych, takich jak prawo do dziedziczenia czy sprawowania opieki nad partnerem.