List gończy za byłym ministrem sprawiedliwości Polski
Były polski minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro jest poszukiwany listem gończym. Zdecydował o tym prokurator po tym, jak sąd wydał postanowienie o tymczasowym aresztowaniu Ziobry, który na Węgrzech ukrywa się przed organami ścigania. Ziobro jest podejrzany o popełnienie 26 przestępstw, w tym założenia i kierowania zorganizowaną grupą przestępczą.
spinner.loading
spinner.loading

List gończy opublikowany na stronie internetowej Komendy Stołecznej Policji
Zbigniew Ziobro był ministrem sprawiedliwości w latach 2005-2007 oraz 2015-2023. To najdłużej piastujący tę funkcję polityk w Polsce po upadku komunizmu w 1989 roku. Ziobro był też prokuratorem generalnym. Kreował się na polityka nieprzejednanego, bezkompromisowo walczącego z przestępczością. To były szef radykalnie prawicowego ugrupowania Suwerenna Polska, które przez lata było koalicjantem Prawa i Sprawiedliwości i w końcu połączyło się z tą partią.
Oprócz założenia i kierowania zorganizowaną grupą przestępczą prokuratura zarzuca byłemu szefowi resortu sprawiedliwości wykorzystywanie swojego stanowiska do działań o charakterze przestępczym. Ziobro miał wydawać podwładnym polecenia łamania prawa, by zagwarantować określonym podmiotom dotacje z Funduszu Sprawiedliwości. Fundusz ten służy między innymi pomocy pokrzywdzonym i świadkom oraz wsparciu osobom zwalnianym z zakładów karnych i ich rodzinom.
W 2017 roku Ziobro rozszerzył katalog wydatków Funduszu Sprawiedliwości, zaliczając do jego celów na przykład „przeciwdziałanie przyczynom przestępstw” czy „podejmowanie przedsięwzięć o charakterze edukacyjnym i informacyjnym”. Po tej decyzji środki z Funduszu zaczęły trafiać do organizacji związanych z PiS i Suwerenną Polską oraz do okręgów wyborczych, z których startowali politycy tych ugrupowań. Prokuratura zarzuca też Ziobrze, że zdecydował o przekazaniu Centralnemu Biurowi Antykorupcyjnemu 25 mln zł, by mogło kupić oprogramowanie inwigilujące Pegasus.
Ziobro od ponad roku przebywa poza Polską. Wyjechał z kraju w związku z leczeniem po operacji nowotworu. Od kilku miesięcy jest na Węgrzech, gdzie uzyskał azyl polityczny. Po ogłoszeniu decyzji w tej sprawie Ziobro napisał, że „stawia opór postępującej dyktaturze”. O ochronę międzynarodową wystąpił także dla swojej żony. Azyl na Węgrzech dostał również Marcin Romanowski, były podwładny Ziobry, który też ma odpowiadać w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości.
Komentatorzy zwracają uwagę, że ucieczka Ziobry z kraju to problem dla Prawa i Sprawiedliwości. Obecne władze wykorzystują go do ataków na tę partię. „Szeryf okazał się zwykłym tchórzem” — stwierdził rzecznik rządu Adam Szłapka. Szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski zapytał z kolei z przekąsem, czy następnym przystankiem Ziobry będzie Mińsk.
Węgierski dziennikarz śledczy Szabolcs Panyi w rozmowie z Polską Agencją Prasową stwierdził, że premier Viktor Orban przyznając azyl Ziobrze może próbować odzyskać przychylność, którą stracił w obozie PiS przez swoją prokremlowską politykę. W kwietniu na Węgrzech mają się odbyć wybory parlamentarne. Według sondaży Orban może po nich stracić władzę. Opozycyjna TISZA oceniając dla PAP decyzję o udzieleniu azylu Ziobrze przekazała, że pod jej rządami „Węgry nie będą zapewniać schronienia, nie mówiąc już o azylu, zagranicznym przestępcom".
Thomas Orchowski