Kłopotliwi europejscy producenci samochodów będą rozmawiać z UE o grzywnach i pojazdach elektrycznych
Media Agence France-Presse
Date poniedziałek 27 stycznia 2025
Najwięksi europejscy producenci samochodów spotkają się w tym tygodniu w Brukseli na rozmowach, podczas których UE będzie starała się wyznaczyć drogę naprzód dla pogrążonej w tarapatach branży, zmagającej się z chińską konkurencją i przepisami klimatycznymi.
Translate
spinner.loading
spinner.loading
Automotive CEOs and European officials are expected to discuss the sector's troubles on Thursday in the first meeting held under a new initiative chaired by EU chief Ursula von der Leyen.
The "ambition" is to "roll up the sleeves" and find solutions for "a core engine for European prosperity", the European Commission said.
The auto sector employs more than 13 million people, accounts for about seven percent of the bloc's GDP, and is in the "middle of deep structural shifts", it added.
Porsche Macan 4 electric vehicles are assembled in Leipzig, eastern Germany: Ronny Hartmann / AFP
The so-called "strategic dialogue" aims to boost the sector's competitiveness. But much of the pre-summit debate has focused on the steep emission fines that car manufacturers could face in 2025 -- and their desire to avoid them.
Under ambitious efforts to combat climate change, the EU introduced a set of emission-reduction targets that should lead to the sale of fossil fuel-burning cars being phased out by 2035.
About 16 percent of the planet-warming carbon dioxide (CO2) gas released into the atmosphere in Europe comes from cars' exhaust pipes, according to clean transport advocacy group T&E.
As of this year carmakers have to lower the average CO2 emitted by all newly sold vehicles by 15 percent compared to 2021 or pay a penalty -- with tougher cuts further down the road.
This incentivises firms to increase the share of EVs, hybrids and small vehicles they sell compared to say big diesel-guzzling SUVs.
But some manufacturers complain that is proving harder than expected as consumers have yet to warm to EVs, which have higher upfront costs and lack an established used-vehicle market.
Sales of electric cars slid by 1.3 percent in Europe last year, accounting for 13.6 percent of all sales, according to the European Automobile Manufacturers' Association (ACEA), an industry group.
The prospect of sanctions, which some estimate could reach up to 15 billion euros ($15.7 billion) in total, has sent jitters through a sector already hobbled by high manufacturing costs and what the EU deems "unfair" competition from subsidised Chinese rivals.
Graphic showing the number of new cars sold in the European Union, in 2022 and 2023
German car giant Volkswagen is weighing factory closures at home for the first time, just one of a string of cuts announced by auto manufacturers and suppliers.
"The risk of paying heavy penalties... would divert necessary funds from R&D and other investments," the head of the ACEA and CEO of Germany's Mercedes, Ola Kallenius, wrote in a letter to the commission.
EU rules allowing manufacturers who fall short to avoid fines by buying emissions credits from less polluting competitors have also come under fire.
Italy's Industry Minister Adolfo Urso this week described the scheme as a "perfect storm" due to the potential for European firms to dodge EU fines by buying carbon credits from overseas EV-makers.
- Slow Europe, fast China -
Some carmakers and countries including France and Italy would like to see the penalties ditched.
But Brussels worries this would unfairly penalise producers who have invested in order to comply.
It would also remove a key incentive for firms to speed up their electric transition at a time when Chinese manufacturers have raced ahead, said Lucien Mathieu of T&E.
"Effectively, this is rolling out the red carpet to Chinese competition, because it's sending a signal to European carmakers that they can slow down even though they are already late," he told AFP.
A study by the Brussels-based group in September showed only Volvo had already reached its 2025 target. Ford and Volkswagen were the furthest away from it.
Market share of Chinese manufacturers in the EU electric vehicle sector, since 2020
Yet the situation was similar when lower targets came into force in 2021 and producers made a late dash to comply, Mathieu said.
About a dozen lower-priced new European EVs are slated to come onto the market this year and boost sales, he noted.
Fines aside, there are other ways Brussels, which has already imposed tariffs of up to 35.3 percent on Chinese EVs, could support the sector.
A senior EU official said incentives for businesses to buy electric are an option. "Company fleets" account for more than half of new cars purchased in Europe, the official said.
The 27-nation bloc could also seek to improve a patchy charging network, modernise grids to allow for faster charging, bring down energy costs, cut regulations and loosen China's grip on battery production, analysts say.
A parking space for an electric car in Kamen, western Germany. Photo: Ina Fassbender / AFP
But some fret about the pace of reforms. The dialogue brings together carmakers with trade unions, civil society groups, suppliers, experts and others. It foresees a series of "thematic working groups" and consultations that are not expected to produce an actionable plan for months.
"They're moving very slow and the Chinese are going very fast," said Felipe Munoz, an analyst with the automotive data company Jato Dynamics.
By Umberto Bacchi
Infographics by Anibal Maiz Caceres
This translation/subtitling/voice-over was generated by AI, without human review or editing, it is provided “as is”, as specified in the platform’s Terms of Use.
Oczekuje się, że dyrektorzy generalni branży motoryzacyjnej i urzędnicy europejscy omówią problemy sektora w czwartek na pierwszym spotkaniu zorganizowanym w ramach nowej inicjatywy pod przewodnictwem szefowej UE Ursuli von der Leyen.
"Ambicją" jest "zakasanie rękawów" i znalezienie rozwiązań dla "głównego silnika europejskiego dobrobytu", powiedziała Komisja Europejska.
Sektor motoryzacyjny zatrudnia ponad 13 milionów osób, odpowiada za około siedem procent PKB bloku i znajduje się w "środku głębokich zmian strukturalnych", dodała.
Pojazdy elektryczne Porsche Macan 4 są montowane w Lipsku we wschodnich Niemczech: Ronny Hartmann / AFP
Tak zwany "dialog strategiczny" ma na celu zwiększenie konkurencyjności sektora. Jednak znaczna część debaty przed szczytem koncentrowała się na wysokich grzywnach za emisje, które producenci samochodów mogą napotkać w 2025 r. - i ich pragnieniu ich uniknięcia.
W ramach ambitnych wysiłków na rzecz walki ze zmianami klimatu, UE wprowadziła zestaw celów w zakresie redukcji emisji, które powinny doprowadzić do wycofania ze sprzedaży samochodów spalających paliwa kopalne do 2035 roku.
Około 16 procent szkodliwego dla planety dwutlenku węgla (CO2) uwalnianego do atmosfery w Europie pochodzi z rur wydechowych samochodów, według grupy T&E zajmującej się czystym transportem.
Od tego roku producenci samochodów muszą obniżyć średnią emisję CO2 we wszystkich nowo sprzedawanych pojazdach o 15 procent w porównaniu z 2021 r. lub zapłacić karę - z ostrzejszymi cięciami w przyszłości.
Zachęca to firmy do zwiększenia udziału pojazdów elektrycznych, hybryd i małych pojazdów, które sprzedają, w porównaniu do, powiedzmy, dużych SUV-ów z silnikami wysokoprężnymi.
Niektórzy producenci narzekają jednak, że okazuje się to trudniejsze niż oczekiwano, ponieważ konsumenci nie przekonali się jeszcze do pojazdów elektrycznych, które wiążą się z wyższymi kosztami początkowymi i brakiem ugruntowanego rynku pojazdów używanych.
Według Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Samochodów (ACEA), grupy branżowej, sprzedaż samochodów elektrycznych spadła w ubiegłym roku o 1,3 procent w Europie, stanowiąc 13,6 procent całej sprzedaży.
Perspektywa sankcji, które według niektórych szacunków mogą wynieść łącznie nawet 15 mld euro (15,7 mld USD), wywołała niepokój w sektorze, który i tak jest już osłabiony wysokimi kosztami produkcji i tym, co UE uważa za "nieuczciwą" konkurencję ze strony subsydiowanych chińskich rywali.
Grafika przedstawiająca liczbę nowych samochodów sprzedanych w Unii Europejskiej w 2022 i 2023 r.
Niemiecki gigant samochodowy Volkswagen po raz pierwszy rozważa zamknięcie fabryk w kraju, co jest tylko jednym z szeregu cięć ogłoszonych przez producentów samochodów i dostawców.
"Ryzyko zapłacenia wysokich kar (...) spowodowałoby przekierowanie niezbędnych funduszy z badań i rozwoju oraz innych inwestycji", napisał w liście do Komisji szef ACEA i dyrektor generalny niemieckiego Mercedesa, Ola Kallenius.
Pod ostrzałem znalazły się również przepisy UE pozwalające producentom, którzy nie spełniają wymogów, na uniknięcie kar poprzez zakup kredytów emisyjnych od mniej zanieczyszczających konkurentów.
Włoski minister przemysłu Adolfo Urso określił w tym tygodniu ten program jako "idealną burzę" ze względu na możliwość uniknięcia kar przez europejskie firmy poprzez zakup jednostek emisji dwutlenku węgla od zagranicznych producentów pojazdów elektrycznych.
- Wolna Europa, szybkie Chiny
Niektórzy producenci samochodów i kraje, w tym Francja i Włochy, chcieliby zniesienia kar.
Bruksela obawia się jednak, że byłoby to niesprawiedliwe karanie producentów, którzy zainwestowali w celu spełnienia wymogów.
Usunęłoby to również kluczową zachętę dla firm do przyspieszenia transformacji elektrycznej w czasie, gdy chińscy producenci pędzą do przodu, powiedział Lucien Mathieu z T&E.
"W rzeczywistości jest to rozwijanie czerwonego dywanu dla chińskiej konkurencji, ponieważ jest to sygnał dla europejskich producentów samochodów, że mogą zwolnić, mimo że już są spóźnieni" - powiedział AFP.
Badanie przeprowadzone przez brukselską grupę we wrześniu wykazało, że tylko Volvo osiągnęło już swój cel na 2025 rok. Ford i Volkswagen były najdalej od tego celu.
Udział chińskich producentów w rynku pojazdów elektrycznych w UE od 2020 r.
Jednak sytuacja była podobna, gdy niższe cele weszły w życie w 2021 r., a producenci spóźnili się z ich spełnieniem, powiedział Mathieu.
Zauważył, że w tym roku na rynku pojawi się około tuzina nowych, tańszych europejskich pojazdów elektrycznych, które zwiększą sprzedaż.
Pomijając grzywny, istnieją inne sposoby, w jakie Bruksela, która już nałożyła cła w wysokości do 35,3% na chińskie pojazdy elektryczne, mogłaby wesprzeć ten sektor.
Wysoki rangą urzędnik UE powiedział, że jedną z opcji są zachęty dla firm do zakupu pojazdów elektrycznych. "Floty firmowe" stanowią ponad połowę nowych samochodów kupowanych w Europie, powiedział urzędnik.
Jak twierdzą analitycy, blok 27 państw mógłby również dążyć do poprawy niejednolitej sieci ładowania, modernizacji sieci w celu umożliwienia szybszego ładowania, obniżenia kosztów energii, ograniczenia przepisów i poluzowania chińskiej kontroli nad produkcją baterii.
Miejsce parkingowe dla samochodu elektrycznego w Kamen w zachodnich Niemczech. Zdjęcie: Ina Fassbender / AFP
Niektórzy obawiają się jednak o tempo reform. Dialog łączy producentów samochodów ze związkami zawodowymi, grupami społeczeństwa obywatelskiego, dostawcami, ekspertami i innymi podmiotami. Przewiduje on serię "tematycznych grup roboczych" i konsultacji, które nie powinny przynieść planu działania przez wiele miesięcy.
"Poruszają się bardzo wolno, a Chińczycy bardzo szybko" - powiedział Felipe Munoz, analityk z firmy Jato Dynamics zajmującej się danymi motoryzacyjnymi.