Czy europejska armia (naprawdę) jest możliwa?
Kilka tygodni po ogłoszeniu przez europejskich przywódców potrzeby utworzenia autonomicznej europejskiej obrony, poczyniono pewne postępy, zwłaszcza w zakresie budżetu. Ale czy to wystarczy, aby stworzyć wspólną wizję i przekonać opinię publiczną?
Translate
spinner.loading
spinner.loading
La présidente du Parlement européen, Roberta Metsola, a rappelé l’urgence de la situation le 20 mars 2025 : "L'Europe doit se positionner comme une force avec laquelle il faut compter. Cela signifie qu'elle doit être prête. Cela signifie qu'il faut prendre au sérieux notre sécurité, notre état de préparation et notre compétitivité".
Depuis le début de la guerre entre l’Ukraine et la Russie en février 2022, la menace d’une extension du conflit inquiète les pays frontaliers. Ce climat d’instabilité a renforcé le sentiment d’urgence en matière de sécurité chez de nombreux Européens. Une étude publiée en mars 2025 par le Parlement européen révèle que 36 % des citoyens interrogés dans les 27 pays membres considèrent désormais la défense et la sécurité comme une priorité.

Source : Parlement européen
À cela s’ajoute l’incertitude provoquée par le retour de Donald Trump à la Maison Blanche et ses déclarations répétées sur un éventuel retrait de l’OTAN. Ces tensions extérieures poussent l’Union européenne à renforcer sa propre sécurité et à envisager sérieusement le développement de capacités militaires autonomes. Tout comme les Européens revoient leurs attentes vis-à-vis de l'UE. Selon cette même étude, deux tiers des citoyens européens souhaitent que l'UE joue un rôle plus important pour les protéger contre les crises mondiales et les risques sécuritaires. De même, quand on leur demande "pourquoi l'adhésion à l'EU est bénéfique selon vous ?", ils répondent désormais en priorité "pour la protection de la paix et le renforcement de la sécurité".

Source : Parlement européen
"Il est temps de créer une armée européenne"
Dans ce contexte, l’idée d’une armée commune refait surface. Le Premier ministre espagnol, Pedro Sánchez, l’a défendue avec vigueur fin mars : "Il est temps de créer une armée européenne, composée de troupes issues des 27 États membres, œuvrant sous un même drapeau et avec des objectifs communs. C’est la seule voie pour bâtir une véritable Union".
Ce projet de longue date, porté également par la France et Emmanuel Macron depuis 2017, suscite de vifs débats, y compris sur les réseaux sociaux. Sur Reddit, certains s’interrogent : "Une armée européenne est-elle une bonne idée ?". D’autres plaident : "Il est temps de reconsidérer sérieusement cette option."

Source : Reddit
"Je ne vois pas comment harmoniser tout ça"
Cette vision séduit certains jeunes Européens. Maria, une Roumaine de 22 ans, confie à ChatEurope : "Ce serait une bonne chose. Cela nous rendrait plus autonomes sur le plan militaire, sans avoir à dépendre en permanence d’aides extérieures. Et peut-être que cela nous unirait davantage."
Mais pour d’autres, l’idée va à l’encontre des valeurs fondatrices de l’Union. "L’UE n’a pas été créée pour faire la guerre, mais pour promouvoir la paix et la coopération", affirme Karolina, une Polonaise de 24 ans.
Un argument que réfute Ianis, un Français de 30 ans : "Dire qu’on veut une armée commune ne signifie pas qu’on cherche la guerre. Oui, le terme "armée" peut faire peur, mais c’est justement pour dissuader d’éventuelles attaques qu’il faut une défense solide."
"Qui va payer ?"
Au-delà des divergences politiques, la question du financement reste centrale. Mario, un ancien soldat allemand, préfère rester sur la réserve : "Qui va payer ? Probablement encore l’Allemagne, lance-t-il. Quand on regarde qui soutient le plus l’Ukraine, Macron est parmi ceux qui ont le moins contribué en Europe, donc c'est facile de dire 'faisons ensemble'."
Effectivement, selon le Kiel Institute, l’Allemagne est le principal contributeur à l’effort de guerre ukrainien avec plus de 17 milliards d’euros, soit 0,4 % de son PIB. La France, bien que dans le peloton de tête, y a consacré près de 5 milliards d’euros — soit un peu moins de 0,2 % de son PIB.
Les pays d’Europe de l’Est ont aussi fortement augmenté leurs budgets militaires face à la menace russe. En 2024, la Pologne arrive en tête, suivie par l’Estonie et la Lettonie, avec respectivement 3,43 % et 3,15 % de leur PIB consacrés à la défense.

Source : ENTR / OTAN
Des efforts concrets mais encore fragmentés
Mais sur le terrain, la coordination reste difficile. Les États membres peinent à s’approvisionner auprès d’industriels européens, ce qui affaiblit la cohérence de la stratégie de défense.
"On annonce des budgets, mais sans stratégie commune", relève Federico Santopinto, directeur de recherche à l’Institut de relations internationales et stratégiques (IRIS), spécialiste des questions de défense. Si l’Allemagne achète des F-35 américains ou des missiles Patriot, cela ne sert pas la défense européenne". Il faut, selon lui, éviter une fragmentation supplémentaire. “L’UE doit encourager des achats concertés et une vision partagée. Or, cette planification fait aujourd’hui cruellement défaut, malgré des besoins bien identifiés."
Justine Hagard
W dniu 20 marca 2025 r. przewodnicząca Parlamentu Europejskiego Roberta Metsola ponownie podkreśliła pilny charakter sytuacji: "Europa musi stać się siłą, z którą należy się liczyć. Oznacza to bycie gotowym. Oznacza to poważne traktowanie naszego bezpieczeństwa, naszej gotowości i naszej konkurencyjności".
Od początku wojny między Ukrainą a Rosją w lutym 2022 r. groźba przedłużenia konfliktu wywołała niepokój w krajach sąsiednich. Ten klimat niestabilności zwiększył poczucie pilnej potrzeby bezpieczeństwa wśród wielu Europejczyków. A opublikowane w marcu 2025 r. przez Parlament Europejski ujawniło, że 36% ankietowanych obywateli w 27 państwach członkowskich uważa obecnie obronę i bezpieczeństwo za priorytet.

Źródło: Parlament Europejski
Do tego dochodzi niepewność spowodowana powrotem Donalda Trumpa do Białego Domu i jego powtarzającymi się oświadczeniami o możliwym wycofaniu się z NATO. Te zewnętrzne napięcia skłaniają Unię Europejską do wzmocnienia własnego bezpieczeństwa i poważnego rozważenia rozwoju autonomicznych zdolności wojskowych. Podobnie jak Europejczycy weryfikują swoje oczekiwania wobec UE. Według tego samego badania, dwie trzecie Europejczyków chce, aby UE odgrywała większą rolę w ochronie ich przed globalnymi kryzysami i zagrożeniami dla bezpieczeństwa. Podobnie, na pytanie "Dlaczego uważasz, że członkostwo w UE jest korzystne?", główną odpowiedzią jest obecnie "ochrona pokoju i wzmocnienie bezpieczeństwa".

Źródło: Parlament Europejski
"Czas stworzyć europejską armię".
W tym kontekście powraca idea wspólnej armii. Hiszpański premier Pedro Sánchez bronił jej energicznie pod koniec marca: "Nadszedł czas, aby stworzyć europejską armię, złożoną z żołnierzy z 27 państw członkowskich, pracujących pod tą samą flagą i mających wspólne cele. To jedyny sposób na zbudowanie prawdziwej Unii".
Ten wieloletni projekt, który od 2017 r. jest również wspierany przez Francję i Emmanuela Macrona, wywołuje gorącą debatę, w tym na portalach społecznościowych. Na Reddicie niektórzy pytają: "Czy europejska armia to dobry pomysł? Inni błagają: "Nadszedł czas, aby poważnie rozważyć tę opcję".

Źródło: Reddit
"Nie widzę, jak możemy to wszystko zharmonizować"
Ta wizja przemawia do niektórych młodych Europejczyków. Maria, 22-letnia Rumunka, powiedziała ChatEurope: "To byłaby dobra rzecz. Uczyniłoby nas to bardziej autonomicznymi pod względem wojskowym, bez konieczności ciągłego polegania na pomocy z zewnątrz. I może to by nas bardziej zjednoczyło.
Ale dla innych pomysł ten jest sprzeczny z wartościami leżącymi u podstaw Unii. "UE nie została stworzona do prowadzenia wojny, ale do promowania pokoju i współpracy" - mówi Karolina, 24-letnia Polka.
Ianis, 30-letni Francuz, odpiera ten argument: "Mówienie, że chcemy wspólnej armii nie oznacza, że chcemy wojny. Tak, termin "armia" może być przerażający, ale właśnie po to, by powstrzymać ewentualne ataki, potrzebujemy solidnej obrony".
"Kto zapłaci?
Pomijając różnice polityczne, kwestia finansowania pozostaje kluczowa. Mario, były niemiecki żołnierz, woli zachować dyskrecję: "Kto za to zapłaci? Prawdopodobnie znowu Niemcy" - mówi. Patrząc na to, kto najbardziej wspiera Ukrainę, Macron jest jednym z tych, którzy wnieśli najmniejszy wkład w Europie, więc łatwo jest powiedzieć "zróbmy to razem"".
Rzeczywiście, według Instytutu Kilońskiego, Niemcy są głównym uczestnikiem działań wojennych na Ukrainie, przeznaczając na ten cel ponad 17 miliardów euro, czyli 0,4% swojego PKB. Francja, choć znajduje się w czołówce, wydała prawie 5 miliardów euro - nieco poniżej 0,2% swojego PKB.
Kraje Europy Wschodniej również znacznie zwiększyły swoje budżety wojskowe w obliczu rosyjskiego zagrożenia. W 2024 r. Polska będzie liderem, a następnie Estonia i Łotwa, z odpowiednio 3,43% i 3,15% PKB przeznaczonymi na obronność.

Źródło: ENTR / NATO
Konkretne wysiłki, ale wciąż fragmentaryczne
Koordynacja w terenie pozostaje jednak trudna. Państwa członkowskie mają trudności z uzyskaniem dostaw od europejskich producentów, co osłabia spójność strategii obronnej.
"Budżety są ogłaszane, ale bez wspólnej strategii", zauważa Federico Santopinto, dyrektor ds. badań w Institut de relations internationales et stratégiques (IRIS), specjalizujący się w kwestiach obronnych. Jeśli Niemcy kupują amerykańskie F-35 lub rakiety Patriot, nie pomaga to europejskiej obronności". Jego zdaniem należy unikać dalszej fragmentacji. "UE musi zachęcać do wspólnych zamówień i wspólnej wizji. Dziś jednak takiego planowania bardzo brakuje, pomimo jasno określonych potrzeb".
Justine Hagard